|
Niewątpliwie jednym z
najważniejszych wydarzeń duszpasterskich w połowie XIX wieku w
parafii Lipnica Murowana było założenie Towarzystwa
Wstrzemięźliwości w dniu 27 października 1844 roku. W Lipnicy
Murowanej do tego Towarzystwa przystąpiło większość parafian tak
spośród ludności mieszczańskiej jak i włościańskiej. Był to
masowy ruch, który nie tylko miał jako zasadniczy cel uchronić
wiernych od pijaństwa, ale także miał ożywić religijność i
moralność przez urządzanie dla członków wspólnych nabożeństw z
kazaniami, a szczególnie w święto patronalne 15 sierpnia.
W archiwum parafialnym w Lipnicy Murowanej zachowała się Księga
Członków Towarzystwa Wstrzemięźliwości. Księga dzieli się na
dwie części. W jednej wpisywano ślubujących mierność, a w
drugiej wstrzemięźliwość. Pierwsze śluby, które składali
lipniccy parafianie dotyczyły wstrzemięźliwości.
Ta część księgi rozpoczyna się od tekstu ślubowania, który
brzmiał następująco: „Ja N. N ślubuję przed Bogiem, Najświętszą
Maryją Matką Boga i przed moim Aniołem Stróżem, jako za pomoc
Bożą używania wódki wyrzeka się, zachowanie zaś mierności w
innych napojach postanawiam. Ślubuję oraz iż i drugich do tejże
cnoty wstrzemięźliwości zachęcać starać się będę.” Józef Szeliga
– dziekan. Pod tekstem ślubowania jest od razu podpis Ks.
Szeligi, co prawdopodobnie wskazywałoby na to, iż jako pierwszy
złożył ślub wstrzemięźliwości.
W roku 1844 w ciągu dwu miesięcy złożyło śluby 1240 osób. Wśród
ślubujących było 628 kobiet i 612 mężczyzn. Akcja składania
ślubów trwała przez następny rok 1845, a właściwie tylko do 5
maja. W dzień Nowego Roku złożyło śluby 1360 osób.
Druga część księgi poświęcona jest tym, którzy złożyli jedynie
ślub mierności, czyli zobowiązali się do zachowania trzeźwości,
a więc nie nadużywania alkoholu. Tekst ślubowania mierności
brzmiał: „Ślub mierności. Ja N. N. Ślubuję przed Bogiem,
Najświętszą Maryją Matką Boga, przed moim Aniołem Stróżem jako
za pomocą Boga w używaniu wódki i innych trunków mierność
zachować postanawiam. Ślubuję oraz, iż drugich do tychże cnoty
nakłaniać będę.”
Charakterystyczne, że śluby mierności w Lipnicy Murowanej
zaczęto składać dopiero od 6 stycznia 1845 roku. W tym też 1845
roku ślub mierności złożyło zaledwie 114 osób. W następnych
latach ślub ten składało jedynie po kilka osób.
Jeśli weźmie się pod uwagę fakt, jak bardzo Polacy lubili pić i
jak magiczny wpływ wywierał niegdyś sam wyraz „wódka”, łatwiej
zrozumieć wyrzeczenie, którego dokonywali w akcie ślubu
wstrzemięźliwości. Jak wykazano, parafianie lipniccy w latach
1844 – 1845 masowo składali śluby i dokumentowali swoją
przynależność do Kościoła. To świadczy, że gotowi byli do zrywów
i poświęcenia się dla idei. Być może, gdy z czasem przestrogi i
zachęty księży spowszedniały, a Żydzi – szynkarze i osoby nie
będące członkami Towarzystwa Wstrzemięźliwości szykanowali
abstynentów, wówczas słabsi powracali do dawnego nałogu.
Większość jednak zdecydowanie dotrzymywała wierności Ślubom i
tylko mały odsetek ludności galicyjskiej sprzeniewierzył się
powziętym zobowiązaniom. Nie wiemy czy były radykalne
wykroczenia i łamanie ślubów, ale na pewno ważny był ten
pierwszy zryw w dziedzinie trzeźwości, który przyczynił się na
pewno do odrodzenia moralnego parafian lipnickich. Może dlatego
źródła nie mówią o wystąpieniach chłopów lipnickich w czasie
rabacji w 1846 roku przeciwko dworom, które wtedy jeszcze
istniały w Lipnicy. Być może, iż dlatego nie było rabunków,
kradzieży i morderstw, bo parafianie lipniccy dotrzymywali
ślubów trzeźwości i wstrzemięźliwości.
|