|

XXIII MAŁOPOLSKI PRZEGLĄD GRUP KOLĘDNICZYCH
W LIPNICY MUROWANEJ
Jak co roku w malowniczej Lipnicy
Murowanej w dniu 16 stycznia odbędzie się XXIII Małopolski Przegląd
Grup Kolędniczych „O Lipnicką Gwiazdę”. Swój talent uroczyście
zaprezentuje 350 uczestników w 25 grupach: 10 dziecięcych, 6
młodzieżowych i 9 dorosłych. Zmagania te oceniać będą: Maria Cetera -
etnograf, Urszula Gieroń – etnograf, Andrzej Radzik- muzyk. Główny
sponsor przeglądu: BP Polska. Patronat medialny: Dziennik Polski, RDN
Małopolska, TVP 3 Kraków.
Historia tej imprezy kulturalnej jest
bardzo bogata i warto ją poznać bo zachwyca każdego, wrażliwego na
piękno człowieka.
Wszystko zaczęło się w 1983r. od I
Wojewódzkiego Przeglądu Zespołów Kolędniczych w Gromniku. Na stałe
„Lipnicka Gwiazda” rozbłysła nad Lipnicą Murowaną dopiero od V
Przeglądu. Pomysłodawcy imprezy, animatorzy kultury z Wojewódzkiego
Ośrodka Kultury w Tarnowie zakładali, że Przegląd co roku będzie
zmieniać miejsce akcji, będzie na swój sposób festiwalem wędrownym.
Dlatego II WPZK odbył się w Pilźnie, trzeci – w Lipnicy Murowanej,
czwarty w Pleśnej, a dopiero piaty Przegląd osiadł na stałe w grodzie
błogosławionego Szymona. Ostateczny kształt „Lipnickiej Gwiazdy”
uformowany został w 1989r. Wówczas wprowadzono nazwę: Wojewódzki
Przegląd Grup Kolędniczych „O Lipnicką Gwiazdę” oraz Konkurs Szopek i
Gwiazd Kolędniczych. Najważniejszym kryterium oceny zespołu jest
wierność tradycji w stroju, kostiumie, gwarze, tekście i muzyce, a także
w składzie instrumentalistów. Obawiano się czy uczestnicy sprostają
wszystkim wymogom bowiem liczba grup gwałtownie malała. Jednak od XI
Przeglądu powiało optymizmem. Chwilowy regres okazał się przedwczesnym
niepokojem o dalsze losy tradycji kolędniczej. Piękny zwyczaj został
ocalony. Ogromna to zasługa administratorów kultury, władz gminnych i
mieszkańców Lipnicy Murowanej. I oczywiście fundatorów i sponsorów. Bez
dobrej woli społeczności lokalnej, bez ich miłości do tradycji kultury
wsi, bez wrażliwości na piękno teatru ludowego – tych przeglądów pewnie
byśmy nie mieli. A kto był chociaż raz na prezentacjach widowisk
kolędniczych w Lipnicy Murowanej, ten będzie wracał lub będzie chciał
wracać tam zawsze. Nie da się bowiem zapomnieć obrazów przewijających
się przez scenę, owej toporności i patosu wygłaszanych tekstów,
swoistego teatru postaci żywcem wyjętych i szablonowych-z teatru
średniowiecznego, wyrazistego podziału pomiędzy dobrem a złem, strachem
i śmiechem…tego wszystkiego, co składa się na plebejską zabawę i
atmosferę owego wydarzenia.
Obraz Lipnicy Murowanej na zawsze
zostaje w pamięci, bo w tej ziemi można się zakochać, jej serce wciąż
bije dla wszystkich przybywających, wszystkich którzy pragną wskrzesić
ducha przeszłości i choć na moment powrócić do czasów kiedy kolędowanie
było prawdziwym świętem.
Kinga Matlęga - rzecznik prasowy przeglądu
|