|
Pan Czesław Anioł nie przestaje
wyrażać uroku i wdzięku jaki tkwi w duchowym bycie Lipnicy. Wydał już
przewodnik, teraz przenosi nas na strofy wierszy ku nowemu poznaniu
Lipnicy. Właśnie napisał książeczkę zatytułowaną „Wierszem przez
Lipnicką Ziemię”, która zawiera kilkadziesiąt utworów opiewających
piękno naszej małej ojczyzny zmieniającej się wraz z nastaniem kolejnych
pór roku, powraca do przeszłości aby ukazać żal za tym co bezpowrotnie
minęło, ceni lipnickie przywiązanie do swego dziedzictwa kulturowego i
dumę z rodzimej obyczajowości. Postarał się
przekazać to Coś co chwyta za serce i sprawia, że o Lipnicy się nie zapomina.

Zmierzać do Lipnicy
W
pogórskiej przestrzeni stoją zgarbione zastępy
wzgórz,
Pysznią się
nadobne lasy, kwietne łąki i niwy,
Uprawy ku
działom się ciągną, falują kłosy zbóż.
Po głębie
krajobrazów szlak ku nim wiedzie
szczęśliwy.
Rubieże
stoją lasami, znaczą dal Pogórza
Co się
rozlało z północy, z falistej przestrzeni,
Za nim stoi
nizina, równia się z jej dna wynurza.
Na dziale
wyniosłym sięgnijmy spojrzeniem
korzeni.
Mgieł
rozciągnięte strzępy zapadły nisko
w doliny,
Światło z
nieba spłynęło, świeci - nie mącąc cieni,
Wyraźnie
zakreśla dolinny krąg lipnickiej
dziedziny.
Stąd wymyka
się zygzak rzeki i pędzi gdzieś w
zieleni.
Na paśmie
tęczy, w podmuchach wiatru, w obłoku
chmur,
Zbliżmy się
zbliżmy, zostańmy tu. Kraj lat
dziecinnych.
Spieszmy
się spieszmy, chwycić i przeżyć dar
naszych
gór,
Co od
poranka rosą żywiony. Czar stron
rodzinnych.
*
Już Lipnicę
widać, łokietkowy gród prastary,
Tam gdzie
kłąb drzew i kościoła spoczywa wieża,
I gotykiem
pisane mury kazimierskiej fary,
A głos
dzwonu słychać. On czas historii odmierza.
Niechaj
więc mówią dzwonem odliczane wieki,
Niech niosą
się wzdłuż gościńca szlaku
węgierskiego
I bogate
spuścizną pójdą w świat daleki.
|